Typologia:
- Kołtun w głowie.
Skąd się taki weźmie?
Nie wiem...
Nie wiem...
Plątanina myśli, uczuć, łkań i głębokich oddechów.
- Kosmaty kołtun w głowie.
Skąd się taki weźmie?
Nie wiem...
To wtedy gdy zbyt długo myśli się o... ciemności.
- Pajęczy kołtun w głowie.
Skąd się taki weźmie?
Gdy sen zamiast koić gnębi.
Praca powstała za pomocą atramentu i pióra. Na parapecie. Na stojąco.
Podczas malowania przypomniała mi się pewna ilustracja pochodząca z książki S. Lema ,,Bajki robotów” … Ta książka u nas w domu była od zawsze. A ten oto robot poniżej już od dzieciństwa był moim ulubionym.
Szagall


Ależ rozkrzyczany ten kołtun. Jakby się namnażał. Nie wiedział czy on wszystko kołtuni czy świat kołtuni jego. Z kołtunów się składa, czy jest nimi atakowany? Przecież bez kołtunów nie ma kołtuna.
OdpowiedzUsuńZ kołtunami nigdy nie wiadomo... Czy same się kołtunią, czy coś je kołtuni. Jedno jest pewne - na kołtuny często nie ma się wpływu. Czasami wstajesz po nocy... a on po prostu jest.
OdpowiedzUsuń